Dziękuję za zaproszenie na Wystawę. To był najcieplejszy dzień roku, w murach budynku jeszcze cieplej. Dookoła przytłaczające rozgrzane powietrze i… lekkość uchwycona obiektywem. Rozmycie w kontraście z „nibyostrością”, bo tak naprawdę to co ostre, wcale ostre nie jest. Ale najbardziej urzekły mnie malarskie konotacje tych fotografii. Jakby impresjonizm uwspółcześniony i przeniesiony z płótna na papier fotograficzny. Zabawa tym, co wokoło, bez przesłania i mentorstwa. Skupienie się na ulotności chwili, kolorze, kącie widzenia rzeczy. Relatywizm i subiektywność naszej percepcji. Lekkie, świeże, niekiedy przywodzące na myśl obrazki z dzieciństwa. Dla mnie w szczególności zdjęcie gołębi.
1 komentarz:
Dziękuję za zaproszenie na Wystawę. To był najcieplejszy dzień roku, w murach budynku jeszcze cieplej. Dookoła przytłaczające rozgrzane powietrze i… lekkość uchwycona obiektywem. Rozmycie w kontraście z „nibyostrością”, bo tak naprawdę to co ostre, wcale ostre nie jest. Ale najbardziej urzekły mnie malarskie konotacje tych fotografii. Jakby impresjonizm uwspółcześniony i przeniesiony z płótna na papier fotograficzny. Zabawa tym, co wokoło, bez przesłania i mentorstwa. Skupienie się na ulotności chwili, kolorze, kącie widzenia rzeczy. Relatywizm i subiektywność naszej percepcji. Lekkie, świeże, niekiedy przywodzące na myśl obrazki z dzieciństwa. Dla mnie w szczególności zdjęcie gołębi.
Prześlij komentarz